Mięguszowiecka przełęcz pod Chłopkiem


Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem zwana również  Przełęcz pod Chłopkiem (słow. Mengusovské sedlo, niem. Wildererjoch, węg. Vadorzó-hágó).

Przełęcz na wysokości 2307 m n.p.m. i położona jest w głównej grani Tatr, pomiędzy Mięguszowieckimi Szczytami – Czarnym i Pośrednim. Nazwa przełęczy pochodzi od widocznej z daleka (np. znad Morskiego Oka), charakterystycznej samotnej sterczącej turni na wschodnim zboczu przełęczy o wysokości 15 m zwanej Chłopkiem.

Przejście znane było wcześniej (ścieżka kłusownicza łącząca Dolinę Rybiego Potoku z Doliną Mięguszowiecką), długo uchodziło za trudne. Ścieżka nie przechodzi przez najniższy punkt siodła, lecz nieco na południowy wschód od niego.

Opracowanie własne, źródło Wikipedia

Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem zdobyłyśmy z Anią w dniu 30.08.2012r.

To był nasz ostatni dzień urlopu i bardzo chciałyśmy go wykorzystać efektywnie. Zapał, zapał i jeszcze raz zapał:-) Dwa dni wcześniej, czyli 28.08.2012 zdobyłyśmy Gerlach i po dniu odpoczynku, gdy emocje już nieco opadły, stwierdziłyśmy, że szkoda dnia na wałęsanie się po Krupówkach. Wybór padł na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Dlaczego? Bo tam jeszcze nie byłyśmy i ....bo częściej wybieramy grań Tatr z Orlą Percią. Czas było to zmienić:-)

Raniutko wyruszyłyśmy z Palenicy do Morskiego Oka. Asfaltówka......O rany, to chyba najtrudniejszy odcinek trasy, nudno, asfalt, nudno, widoki prawie żadne, droga znana już na pamięć. Na szczęście w MOKu nie było jeszcze tłumów więc z wielką rozkoszą zjadłyśmy najlepsze naleśniki na świecie, wypiłyśmy herbatę i w drogę!:-)

Moje wrażenia: szlak jest bardzo różnorodny, na początku łatwa ścieżka w górę, później wielkie kamienie i głazy, wyżej wspinaczka w środowisku skalnym, kilka małych kominków, miejscami poruszanie się wąską ścieżką. Szlak jest dobrze oznakowany, lecz posiada mało ubezpieczeń. Nie ma tu łańcuchów, zaś szczególnie trudne miejsca są ubezpieczone kilkoma klamrami. Moim zdaniem  szlak nie jest specjalnie trudny, ale na pewno trzeba zachować ostrożność i czujność. Wysokość zdobywa się dość szybko, a widoki są przepiękne. Szalenie urokliwa trasa!!

Google mówi:

Szlaki turystyczne

szlak turystyczny zielony –zielony szlak znad Czarnego Stawu na przełęcz przez wierzchołek Kazalnicy. Czas przejścia: 2:30 h

, ↓ 2 h[2].

Trasa prowadzi od Czarnego Stawu pod Rysami do Bańdziocha (Mięguszowieckiego Kotła). Następnie szlak zdecydowanie zmienia swój charakter – wejście na wierzchołek Kazalnicy Mięguszowieckiej jest poprowadzone w skalnej scenerii (dodatkowo w jednym miejscu jest wąska, eksponowana półka skalna). Poza siedmioma stalowymi klamrami nie ma na nim innych dodatkowych ułatwień, stąd wymaga dobrego przygotowania turystycznego i uchodzi za szlak turystycznie trudny. Dalej na przełęcz dociera się przez krótki odcinek grani i później trochę dłuższy trawers ściany Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego (tzw. Galeryjka – przejście miejscami wąskie i eksponowane)[3]. W latach 1974–1984 (powyżej Kazalnicy) szlak był uszkodzony przez oberwanie się skały. Po naprawie został ponownie otwarty. Szlak w swojej historii pochłonął ponad 30 ofiar śmiertelnych.