podlesice!!!

 

Jestem przekonana, że to miejsce znają wszyscy wspinacze i miłośnicy gór. Podlesice to mekka dla Ludzi Gór. Te skałki znają i pamiętają takie osoby jak Andrzej Zawada, Jerzy Kukuczka, Krzysztof Wielicki i wiele innych sław.

 

 

Google Maps content is not displayed due to your current cookie settings. Click on the cookie policy (functional) to agree to the Google Maps cookie policy and view the content. You can find out more about this in the Google Maps privacy policy.

Do Podlesic pognało mnie i Anię na praktyczną część kursu wspinaczkowego. 

Kilka słów o kursie, bo zapewne, wiele osób, które rozpoczęły albo mają zamiar zacząć swoją przygodę z górami, zastanawia się nad kursem wspinaczkowym.

Razem z Anią zdecydowałyśmy się na kurs organizowany przez Klub Wysokogórski Warszawa, dlatego posłużę się opisem kursu zawartym na stronie Klubu:

 

DWUETAPOWY KURS WSPINACZKI SKALNEJ PO DROGACH UBEZPIECZONYCH I NA WłASNEJ ASEKURACJI - I,II STOPNIA.

 

 

 

Składa się z:

  • 6 wykładów (Warszawa)
  • Certyfikowany kurs pierwszej pomocy (Warszawa) ----to było MEGA fajne!!!!
  • 5 zajęć praktycznych na ściance wspinaczkowej (Warszawa)------dramat, dlaczego?....o tym później:-)
  • 5 dni w skałach ----Właśnie w Podlesicach. Naszym instruktorem był Arkadiusz Kubicki "RYBA" (bardzo fajny facet, ma duże 40-letnie doświadczenie górskie, ma niesamowitą cierpliwość, dużą wiedza, i zajefajne poczucie humoru). Było EKSTRA! Tego nam było trzeba;-)

 

SCHEMAT KURSU

Etap I Część stacjonarna (warszawska), obejmująca cykl wykładów o tematyce wspinaczkowej oraz kurs na sztucznej ścianie.

Etap II Część wyjazdowa, obejmująca 5-dniowy obóz szkoleniowy w skałach Jury krakowsko-częstochowskiej.

PROGRAM KURSU

Kurs realizowany jest zgodnie z wytycznymi Polskiego Związku Alpinizmu (www.pza.org.pl) i obejmuje następujący materiał

Tematy wykładów

- Prezentacja i omówienie sprzętu wspinaczkowego.

- Węzły, manewry linami (zajęcia praktyczne).

- Teoria asekuracji i zjazdy na linie.

- Formacje skalne (zakres podstawowy).

- Niebezpieczeństwa gór.

- Trening wspinacza.

- Rejony skałkowe i górskie w Europie i na Świecie.

- Normy etyczne obowiązujące w środowisku wspinaczy, zagadnienia ochrony przyrody.

- Profesjonalny kurs pierwszej pomocy realizowany przez specjalistyczna firmę.

Zajęcia praktyczne

Podstawy

- wiązanie się liną z zastosowaniem uprzęży, 

- praktyczna znajomość węzłów, 

- zwijanie i przenoszenie liny, 

- dobieranie sprzętu do konkretnej drogi i poprawne noszenie go.

Asekuracja

- obsługa dwóch przyrządów asekuracyjnych w zakresie podawania, wybierania, hamowania liny oraz jej blokowania i odblokowania, 

- samodzielne zakładanie punktów asekuracyjnych, wykorzystanie punktów naturalnych, łączenie punktów asekuracyjnych oraz ich właściwe rozmieszczanie, 

- budowanie stanowisk asekuracyjnych dolnych, górnych, pośrednich oraz zjazdowych, 

- prowadzenie liny jednożyłowej (opcjonalnie dwużyłowej).

Zjazdy

- przygotowanie liny i sprzętu do zjazdu, 

- zjazd w wysokim przyrządzie wraz z odpowiednią autoasekuracją, 

- zjazd ze stanowiskiem pośrednim, 

- rozwiązywanie prostych sytuacji awaryjnych w trakcie zjazdu.

Pozostałe operacje linowe

- wychodzenie po linie (prusikowanie), 

- opuszczanie partnera na linie, 

- uwalnianie się na stanowisku od ciężaru wiszącego partnera.

Technika wspinania

- wykorzystanie chwytów i stopni, ustawienia ciała, 

- zapoznanie z różnymi formacjami skalnymi i optymalnymi technikami ich pokonywania.

 

Zajęcia w skałach przypominają skondensowane mleko!

 

Dawka wiedzy jest tak duża, że aż ciężko ją przełknąć:-) Piguła taka, że trzeciego dnia chyba każdy z nas miał w głowie czarną dziurę i zawiązanie najprostszego węzła stanowiło problem. Ryba pocieszał nas, że to norma i nie ma co się spinać, tylko krok po kroku zapamiętywać, przyswajać, ogarniać, chłonąć:-)

Plan dnia w Podlesicach był następujący: około godziny 8:00 -9:00 wyjście w góry. Tam....uff, tam działy się CUDA tj. nauczyliśmy się bardzo, bardzo dużo. Program kursu został zrealizowany. Nie będę opisywać każdej czynności, którą wykonywaliśmy, bo chyba umarlibyście z nudów, a poza tym niech ciekawość popchnie Was do działania i zapisania się na taki kurs:-) Dobra ja tu pitu, pitu....powrót ze skał był około 16:00-17:00. Następnie mieliśmy około 2 godzin przerwy na prysznic, obiad, odpoczynek itp. Zaś około 19:00 spotykaliśmy się pod wiatką i uczyliśmy się tego co będzie potrzebne na następny dzień lub ćwiczyliśmy "na sucho" to co każdemu nie wychodziło. Zdarzało się nam kończyć te ćwiczenia już po ciemku!!! Ha! takie z nas ambitne bestie!:-)


A te bestie to kto?? W ramach kursu w skałki jedzie się w grupach 4-osobowych, dobranych losowo. W zasadzie najważniejsze to, by pasował wszystkim ustalony termin. My z Anią wybrałyśmy początek maja, czyli 06-10.05.2015. Wraz z nami, w drugim zespole wspinaczkowym, była Kaja Rożdżyńska i Mateusz Kamiński. Naszym instruktorem był Ryba. Tych pięć główek będzie powtarzało się na fotkach z galerii:-)

Galeryjka powie wszystko:-)


Moje wrażenia.....

 

Było SUPER!

...a na zakończenie certyfikat!!!!:-)

Write a comment

Comments: 0