Góry inspirują....


Tatry 2013, Hala Gąsienicowa
Tatry 2013, Hala Gąsienicowa

„Panie Mallory, dlaczego chce Pan zdobyć Everest?”- takie pytanie zadał, niemalże wiek temu, nowojorski dziennikarz Georgowi Malloremu (ambitny człowiek, alpinista, który przez całe życie podejmował próby zdobycia Everestu. Zginął podczas wyprawy na Mount Everest w 1924 roku). Na co G. Mallory odpowiedział: „Dlatego, że istnieje”. Ta odpowiedź przeszła do historii świata górskiego, alpinistycznego, himalajskiego.

Dlaczego chodzę po górach? …Bo istnieją!

Dlaczego kocham góry?

Bo są cudem natury. Bo są piękne, fascynujące, nieprzewidywalne. Bo działają jak narkotyk, a im wyżej, tym rozrzedzone powietrze smakuje bardziej. Bo są przygodą, podróżą, wędrówką w głąb siebie do nieznanych zasobów adrenaliny, silnej woli, motywacji, determinacji, euforii, wiary w siebie, dumy, która rozpiera serce, gdy stajesz na szczycie.

Bo uczą tolerancji, pokory, cierpliwości, odwagi, wyznaczania celów, zachęcają by marzyć.

„Bo mają w sobie wiele majestatu, po prostu trwają niewzruszone. Góry mają w sobie coś magicznego, człowiek nie zje, nie dośpi, pachnie coraz gorzej, ale nie chce przestać się wspinać. W górach liczy się tylko Tu i Teraz”. [Martyna Wojciechowska. Przesunąć horyzont, Wyd G+J RBA Sp. Z  .o.o. & Co. Spółka Komandytowa, Warszawa 2010, str. 26].

 

O tym jak rozpoczęła się moja przygoda z górami opowiedziałam na blogu w artykule Pierwsze spojrzenie na góry. Zapraszam:-)