Magdalena Markowska



„Nie chodzi o to by życiu dać więcej dni, tylko by dniom więcej życia” Dzieci Szczęścia - Herman Scherer.

 

O sobie jakoś tak trudno się mówi:-)

Kilka słów,  co by nie przetrzymywać Was na tej zakładce.

Wiosen wiele już widziałam, choć zdecydowanie bardziej lubię zimę, szczególnie zimę w górach.

Ukończyłam Wyższą Szkolę Zarządzania/ Polish Open University i teoretycznie powinnam zajmować się marketingiem i promocją, a zajmuję się współpracą z klientami biznesowymi. Trochę w tym jednego i drugiego:-) 

 


Dziś mogę śmiało stwierdzić, że moją największą pasją są góry.

Uwielbiam wędrówki górskie, gdy wokół widoki takie, że zapierają dech w piersiach, takie że co kilka kroków zatrzymuje się, wcale nie po to by odpoczywać:-), lecz by podziwiać, bo żal stracić z oczu te niesamowite krajobrazy:-)

 

Szalenie kręci mnie wspinaczka (i nie ma znaczenia czy droga jest obita czy idę z przewodnikiem), trekking w każdej scenerii krajobrazu oraz emocje na ferratach.  Adrenalina,  wysokość, wysiłek, trudność, piękne widoki, podniecenie, satysfakcja i radość...ech...rozmarzyłam się:-)

 

Wspinaczka skałkowa - początki były trudne, ścianka wspinaczkowa mnie rozwaliła, ale gdy szkolenie przenioslo się do Podlesic i dłonie poczuły skałę .....Jeszcze o mnie usłyszycie:-)  E! Hola hola! O NAS usłyszycie! O mnie i Ani, bo partnerką od liny jest przednią;-)

 

Wyprawy w góry, i te na kilka dni i te na kilka tygodni, te bliziutkie i te dalekie, czy to Bieszczady czy Tatry czy Alpy.....uwielbiam! :-) Zawsze mamy mnóstwo przygód, kryzysowych sytuacji, ale przy tym jest kupa śmiechu:-) Przed każdym wyjazdem cieszę się jak dziecko.  JUPIJAJEJ Jedziemy!!!;-)

 

Góry oprócz widoków, magii, uroku, wyzwania i odwagi są dla mnie także słowem. Literaturę górską pochłaniam, magazyny górskie wciągam wręcz, a blogi czytam bo lubię:-)

 

Najwyższy szczyt: 26 czerwiec 2015r ,  Mont Blanc 4810m n.p.m.

Nieco niższy: 23 czerwiec 2015r, Gran Paradiso 4061m n.p.m.

Najwyższy szczyt Austrii: 05 sierpień 2013r, Grossglockner 3798 m n.p.m.

Kolejny cel w ramach sistersCROWN: Elbrus 5642m n.p.m.

Najbliższy cel:  Orla Perć w ramach jednorazowego przejścia


Trening: bieganie, joga, spacery, ścianka wspinaczkowa, "naturalna siłownia" tj.  mój syn:-)

Społeczności: Członek Klubu Wysokogórskiego Warszawa

 

O sobie trochę inaczej....

Lubię stawiać sobie wyzwania: góry, samodzielna nauka angielskiego, bieganie, podróże.

Jestem osobą energiczną, otwartą, komunikatywną. Odkrywanie siebie, świata, ludzi powoduje, że chciałabym smakować wszystkiego, doświadczać, testować. Swobodnie mogę nazwać siebie teraz Poszukiwaczem: swojego miejsca na świecie, swojej roli w teatrze życia, swojej misji.... Mam ogromną wyobraźnie, która podsuwa mi szalone wizje i ciekawe pomysły:-)

 

Uwielbiam być w ruchu. Ruch to energia, to zmiana perspektywy patrzenia, która pozwala dostrzegać więcej. Szalenie cenię sobie kontakt z ludźmi. Uważam, że energia, siła, motywacja, determinacja, talenty, które drzemią w każdym z Nas, to istne Perpetuum Mobile. Droga do odkrywania ich może być Przygodą Życia.

Wierzę, że moja Przygoda rozkręci się na maksa:-)


Mini galeria sław mojego życia:-)


16.03.2013 r. Morskie Oko
16.03.2013 r. Morskie Oko

 

W góry zabrała mnie siostra. Ania wielokrotnie pojawia się na tej stronie, bo na wszelkie wojaże górskie jedziemy zawsze razem.  Opowiedzieć o Ani w kilku słowach.....Oj, nie da się!;-)

Psuja- bo potrafi zepsuć nawet metalową kulkę

Human GPS - mapa to jej drugie imię

Działacz- "No, to trzeba to zrobić"- najczęściej powtarzane przez nią zdanie

Energia - "Już, teraz, robimy":-)

Przyjaciel - można polegać jak na Zawiszy

Wiąże się z nią linią. To mówi wiele....

 

Od 14 września 2014 roku jestem szczęśliwą mamą.

Mam cudownego synka Kajetana:-)

Kajtek pochłania mnie całkowicie i cieszę się z każdego dnia i każdej chwili spędzonej razem. Mój synek jest spełnieniem moich marzeń. 

Serducho kradnie każdym takim uśmiechem:-) Popatrzcie tylko <-----

 

p.s. kilka kilogramów żywej wagi, które mimo woli trenuje mamusiowe ręce, ramiona, nogi...świetny trening przed wyjazdami w góry:-)