Everest zimą zdobyty przez Polaków!

 

To aż 34 lata, tj. 17 lutego 1980r Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki jako pierwsi zdobyli zima najwyższą górę świata - Mount Everest (8848 m n.p.m.). Wyprawą kierował człowiek legenda Andrzej Zawada.


Widok na Mount Everest z południa
Widok na Mount Everest z południa

Mount Everest, Czomolungma, Qomolangma lub Sagarmatha najwyższy szczyt Ziemi (8850 m n.p.m. lub 8848 m n.p.m. *), ośmiotysięcznik położony w Himalajach Wysokich (Centralnych), na granicy Nepalu i Chińskiej Republiki Ludowej (Tybetu).
Pierwsze wejście: 29 maja 1953, E. Hillary, T. Norgay

Pierwsze zimowe: 17 lutego 1980r, L.Cichy, K.Wielicki

[Opracowanie własne, Wikipedia]

 

* O co chodzi z wysokością? Mnie w szkole nauczono, że Mount Everest ma 8848 m n.p.m. i tego się będę trzymała:-) Ale rzeczywiście w różnych opracowaniach pojawiają się dwie różne wysokości. Bardzo prosto i klarownie opisała ten temat Monika Witkowska w książce Everest. Góra Gór, str. 118. Zachęcam do lektury:-)

 


Może właśnie dlatego, że obecnie pochłaniam książkę Everest. Góra Gór, ta rocznica wprawiła mnie w zadumę. Chodzą mi po głowie różne myśli. Od zachwytu, bo przecież WTEDY Panowie Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki dokonali rzeczy niemożliwej. Przez ogromny szacunek, bo dotarli do miejsca, gdzie zimą ludzka stopa nigdy nie stanęła. WOW! Po zazdrość, bo Oni tam byli, a ja nie (jeszcze) ;-). Ale zastanawiam się również jak Oni tego dokonali? W ubraniach, ze sprzętem, który w połowie nie dorównuje temu, jaki dziś wykorzystują wspinacze.

P.S. Podobno, z powodu braku specjalistycznego sprzętu, Krzysztof Wielicki korzystał na wyprawie i podczas ataku szczytowego z okularów spawalniczych, zaś  inni uczestnicy mieli m.in. gogle narciarskie.

 

Jeszcze jedno uczucie mi towarzyszy.....Duma! Muszę przyznać, że na co dzień nie zastanawiam się nad patriotyzmem. Ot po prostu, ojczyna, Polska, no jest. Niekiedy, gdy oglądam co wyprawiają polscy politycy, to wstydzę się za nich. Ale w takich chwilach jak ta, rocznica zdobycia przez Polaków Najwyższej Góry Świata, czy dobycie złotego medalu na olimpiadzie, gdy słyszę odegrany Hymn narodowy, polska flaga powiewa na wietrze, na czapce, na ramieniu biało czerwona naszywka......wtedy serce drży i czuję dumę, że jestem Polką!:-) 

 

Hmmm....Moje marzenie, jedno z wielu:-).... Na mojej czapce widnieje biało czerwona naszywka, jestem na wyprawie, szykuję się do ataku szczytowego na Everest. Jezu, jaka jestem podekscytowana, a jednocześnie skoncentrowana i przestraszona. Powtarzam sobie Dam radę. Dam radę. Dam radę.

Tak, tak, ktoś powie wariatka! Być może;-)

A ja na to - Marzycielka!:-)

Ale przecież Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki też marzyli o wielkich osiągnięciach:-)

 

Marek Kamiński w książce Biegun napisał: "Początkiem drogi jest odwaga pomyślenia".

 

Tymczasem zapraszam do obejrzenia filmu, który jest relacją z tamtej, historycznej wyprawy z 1980 roku.


Write a comment

Comments: 0